Skip to content

Sztuka przetwarzania – Trashki

Z dumą przedstawiamy markę Trashki, dla której odpowiedzialność w modzie to nie jedynie pusty slogan. Zapraszamy na wywiad z osobą dla której upcycling stał się sposobem na życie.


Zacznijmy od początku. Skąd pomysł na upcycling w Polsce? To wciąż niepopularny sposób działania w naszym kraju.
Inspiracja, do podjęcia działalności na polu upcyclingu płynęła z zagranicy. Postanowiłam spróbować zrobić torebki z bannerów, po swojemu, w Polsce, w Krakowie, wg własnych pomysłów, we współpracy z lokalnymi kaletnikami i instytucjami kulturalnymi. Pomysł wydawał się szalony, zaczynałam kompletnie od zera – nie miałam środków, wiedzy ani doświadczenia,miałam tylko pomysł, aż pomysł. I podjęłam wyzwanie.
Bo pomysł był właśnie świeży, innowacyjny. Wzięłam udział w projekcie „Zostań Małopolskim Przedsiębiorcą II” i udało mi się pozyskać środki na rozpoczęcie działalności. To był przełom roku 2010/2011 i wtedy powstały Trashki. 
Kto tworzy Trashki? Z jakimi ludźmi współpracujecie, jak kształtował się Wasz team?
Trashki prowadzę samodzielnie, choć oczywiście nie sama. Koordynuję całym procesem, nadzoruję wszystkie etapy i wątki, kroję wszystkie trashki i organizuję ich szycie,a potem sprzedaż (sklep on-line, sklepy stacjonarne, targi i eventy), zajmuję się pozyskiwaniem materiału, partnerów i zleceń. W ideę przetwarzania nietypowych materiałów na unikatowe torebki wciągnęłam swoich znajomych, który pomagali i pomagają Trashkom na różnych polach – przy projektach, przy stronie internetowej, identyfikacji wizualnej, dokumentacji fotograficznej, projektach graficznych. Obecnie mogę z dumą powiedzieć, że tworzymy team : Łukasz, mój mąż (wciągnięty właściwie we wszystkie wątki, ale zadaniowo: logistyka i transport), Michał (strona internetowa), Katka ( fotografia produktowa), Filip (rysunki i grafiki), Mateusz (czyszczenie bannerów). Współpracujemy oczywiście ze szwalniami, a także przymierzamy się właśnie do otwarcia własnej produkcji. Działamy na wielu płaszczyznach z  instytucjami kulturalnymi, od których otrzymujemy bannery lub dla których szyjemy torby, z agencjami reklamowymi, serwisami rowerowymi,samochodowymi od których pozyskujemy materiały takie jak dętki czy pasy. 
Co jest najważniejsze w produktach, które tworzycie?
Kluczowy jest upcycling, idea ekologiczna, w którą wpisują się Trashki. To najistotniejszy składnik tych torebek. Upcycling określa naszą misję i podejście do tworzenia rzeczy. Dzięki temu, że trashki powstają z materiałów odzyskanych, są pojedynczymi, niepowtarzalnymi egzemplarzami.
Torebki łączą wątki ekologiczne z życiem kulturalnym- bannery, z których korzystamy, dotyczą w większości przeszłym wydarzeń, festiwali, wystaw. Wszystkie te elementy zszywamy w unikatowe torebki, każda ma swoją historię. Kluczowa jest jakość. Staranne wykonanie, solidne szycie, dbałość o detale na zewnątrz i wewnątrz każdej torebki.
Czy praca z nietypowymi materiałami przysparzała wam trudności? Przybliżcie proszę jak wygląda Was proces produkcji – od pomysłu do gotowego projektu.
Materiały z odzysku są specyficzne. Mają swoje ograniczenia, wymogi, wymagają przygotowania do produkcji. 
Projekty wynikają właśnie z tej specyfiki. Bannery są sztywne, oporne, nie wszystko można z nich uszyć. Stąd trashki są minimalistyczne w formie, proste przeszycia,zaokrąglenia czy łuki w modelach damskich. Niektóre pomysły „odpadają” po uszyciu prototypu, muszą ulegać uproszczeniom, modyfikacjom. Materiał trzeba zawsze wyczyścić, umyć, uprać, prasować ( np flagi), nim przystąpi się do krojenia. Krojenie to tworzenie puzzli do kaletniczej układanki, komponowanie nowych jakości z bannerowych elementów. Szycie – potrzebne solidne, kaletnicze maszyny, spore umiejętności, zmysł przestrzenny i uważność. Gotowe torebki trzeba jeszcze odwrócić, co bywa niezłą gimnastyką. Kolejnym etapem są zdjęcia – każda torebka, z racji tego,że jest pojedynczym egzemplarzem, wymaga osobnej sesji zdjęciowej. 
Kim jest Wasz klient, czyli inaczej dla kogo powstają Trashki?
Klient, to głównie klientka, bo i trashki są raczej dla kobiet (pracujemy właśnie nad linią męską).
Klienci indywidualni, w zasadzie w każdym wieku. To na pewno osoby, dla których wątek ekologiczny jest istotny, ale i niepowtarzalność, wyraźność naszych torebek. Z Trashką nie ginie się w tłumie:) 
Klienci instytucjonalni – to nasi krakowscy partnerzy, dla których szyjemy torby między innymi Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK, Międzynarodowe Centrum Kultury, ale także Tygodnik Powszechny, Fundacja Sztuk Wizualnych.
Nasi klienci to także klienci biznesowi – firmy, korporacje, agencje, urzędy miast i gmin – przetwarzamy powierzone materiały na produkty promocyjne i reklamowe.
Sądzicie, że polski konsument nosi się świadomie?
Świadomość konsumencka w odniesieniu do procesów produkcyjnych, praw pracowniczych, pochodzenia materiałów jest moim zdaniem rosnąca. Jest to zdecydowanie trend zyskujący popularność, choć nadal stanowi niszę.
Marta N

Rabat jest aktywny do 28.01.2016r.

Be First to Comment

Dodaj komentarz