Skip to content

HULTAJ POLSKI




HULTAJ POLSKI

wygodne, proste, a jednocześnie wyróżniające  z tłumu ubrania. Zaskakujące materiały, wybuchowe kolory. Na nasze pytania odpowiadała projektantka marki – Anka Jankowska-Wiśnios.

Pozwólcie,
że zaczniemy od nazwy. Zapewne nie tylko mi, hultaj kojarzy się
jednoznacznie 🙂 

A więc? Skąd wziął się na nią pomysł?
Pomysł
powstał w trakcie podróży zimowej nad morze. Ponieważ
zaczynaliśmy naszą przygodę od ubrań dziecięcych,
zastanawialiśmy się, dla jakich dzieci najchętniej wymyślalibyśmy
modę. Ponieważ mamy w domu małą łobuzerską Hultajkę,
chcieliśmy szyć dla dzieciaków, które też mają taki charakter –
są wesołe, trochę nieposłuszne i mają masę wyobraźni. W ten
sposób powstała nazwa. Hultaj Polski.

Wasza
nowa kolekcja łączy ze sobą wszystkie kategorie wiekowe, o jakich
charakterach osób myślałyście tworząc projekty? 

Dziecięce
projekty spodobały się tak bardzo, że dość szybko dorośli
ludzie zaczęli pytać o ubrania dla siebie. Okazało się, że
hultajstwo jest cechą charakteru niezależną od wieku 🙂 
Nasi
klienci to ludzie o barwnym wnętrzu, ludzie którzy uwielbiają się
wyróżniać, być widoczni w tłumie. Hultaje wybierają własny
styl, rzadko podporządkowując się nakazom panującej mody.
Jesteście
na rynku już kilka trochę czasu, jak oceniacie ten okres? Co było
najtrudniejsze, co Was zaskoczyło pozytywnie ?

Jesteśmy
na rynku już dwa i pół roku. Hultaj nie jest wielką korporacją,
więc rozwija się etapami. Najtrudniejszą rzeczą przez jaką
przeszliśmy, jest nauczenie się, czym jest firma. Nikt, kto pracuje
w Hultaju, nie miał przedtem doświadczeń z firmą, finansami,
rynkiem, reklamą i wszystkim tym, na czym trzeba się znać,
prowadząc takie przedsiębiorstwo. Uczyliśmy się tego wszystkiego
razem i nie zawsze było łatwo.
Pozytywne
w tym wszystkim jest to, że ludzie pokochali Hultaja. Mamy klientów,
którzy ubierają się u nas od początku. Siebie, swoje dzieci, a z
czasem przychodzą do nas ich znajomi i przyjaciele. Mamy fanów, a
to jest wspaniałe uczucie.

Czy
uważacie że polskie społeczeństwo nosi się świadomie?

Myślę,
że w polskim społeczeństwie świadomość tego, co się konsumuje
i w co się ubiera rośnie. Ludzie często zadają pytania, czy to co
szyjemy, jest na pewno z polskich tkanin i gdzie jest wykonane.

Coraz
większe znaczenie ma fakt, że ubrania wykonane są bez użycia
pracy niewolniczej.
Ale
jeszcze daleka droga przed nami – sieciówki wygrywają cenami, a to
często jest pierwszym elementem selekcji polskiego konsumenta. Jeśli
coś jest tanie, niechętnie patrzą na metkę.
Tym
niemniej – co już mówiłam – grupa świadomych klientów rośnie i
z pewnością będzie rosła. I my wszyscy na to pracujemy.

Be First to Comment

Dodaj komentarz